niedziela, 19 stycznia 2014

Zdjęcia nocne


Wysiadłam z tramwaju i ustawiłam się w pobliżu miejsca, gdzie znajduje się źródełko wody oligoceńskiej. Warszawa, al. Waszyngtona, niedaleko Grenadierów.



Znalazłam tez coś dla siebie na patelni.



czwartek, 2 stycznia 2014

Ludzie i fajerwerki, zobacz, jak wygląda Sylwester w Warszawie


Pożegnałam 2013 rok, odejdź już wreszcie Ty niedobry!!!
Gdy patrzę w przyszłość, mam radosną wizję wielu wspaniałych rzeczy, które mogę zrobić. Na pewno fotografia w dalszym ciągu, ponadto kilka kursów, które już wybrałam.
No a co z tym stadionem? Było bardzo fajnie, mnóstwo ludzi, dzieci w wózeczkach, starsze osoby... Młodzi ludzie i co dziwne w ogóle nie zauważyłam bardzo pijanych a już zupełnie nie było burd i agresji. Opowieści o rzucaniu butelkami, o chryjach i zaczepkach można między bajki włożyć. Nikt nie zerwał mi uśmiechu z twarzy.
Fajerwerki wspaniałe, fachowe, kanonada długo trwała i było na co popatrzeć.
Nie wiem tylko, co na to wszystko ptaki i inne zwierzęta nocujące nad Wisłą. Generalnie, to powoli odchodzi się od zwyczajów świętowania po trupach. To było fajne, ale w średniowieczu.


Ludzie wspaniali, uśmiechnięci, życzliwi, dużo obcokrajowców
Chętnie pozowali do zdjęć - pozdrawiam wszystkich!



Niestety, były słabe strony i to od strony organizacyjnej.. Nigdzie nie było Toy Toy-ów... Problem straszny... A może gdzieś były ukryte...
Brak koszy na śmieci. To już nie te czasy, że Polak rzuca butelkę za siebie i ma w nosie co z tym się stanie. Jednakże kosze były tylko te, które tam zawsze są, na przystankach, a na tę noc to zdecydowanie o wiele wiele za mało.

No i na koniec zostawiłam najgorszą rzecz. Niestety z obiecanych o rzekomo zwiększonej częstotliwości kursów autobusów nocnych mieliśmy figę z makiem. Zamknięto cały Most Poniatowskiego dla ruchu. Setki ludzi stały na przystankach wypatrując czegokolwiek i licząc, że coś nadjedzie. Wiele osób młodszych ruszyło na piechotę. Ale nie każdy może i ma siłę i ma blisko... Co ma zrobić staruszek, albo matka z wózkiem? Jak ma dojechać do innej dzielnicy Warszawy a na dodatek nie może się wysikać? Pani Gronkiewicz Waltz zadbała skutecznie o zepsucie tego wieczoru setkom Warszawiaków.
Tłumy tych, którzy nie mogą z różnych przyczyn iść do domu na piechotę stały przez kilka godzin na przystankach.
Również tramwajowych, bo w internecie była wiadomość, że będzie zwiększona częstotliwość numeru 3 i 24 i będą one jeździły do godziny 3 rano...Kłamstwo. Wiele osób właśnie na te obiecane tramwaje i autobusy czekało.
Zobaczcie sami.



Ja wróciłam do domu pierwszym tramwajem w stronę Grochowa. Była to 9-tka, która przyjechała na przystanek Berezyńska dopiero o godzinie 4.55 (około).
Reasumując - jeżeli administracja Warszawy obieca Ci coś, to nigdy nie ufaj. Licz na siebie! Swoją drogą nic nie jest bez przyczyny. Przywabiono ludzi, i reklama i PR poszły w świat. A potem zamknięty most do godziny 4.30 i martw się Warszawiaku, jak głupiś.
Szczęście, że dużego mrozu nie było!
Życzę Wszyskim Dosiego Roku 2014.
A jeżeli przypadkiem chcecie coś kupić na Allegro, to na górze po lewej stronie jest link, który od razu przenosi Was do wyszukiwania produktów.
Do następnego razu kochani Wy moi!