poniedziałek, 23 grudnia 2013

Przestroga. Z cyklu: Opowieści z traw.


Przestrzegam Was przed pochopnym uleganiu namowom lekarzy, do wykonywania kosztownych zabiegów.
Pewna Pani została nastraszona w gabinecie okulistycznym, że musi koniecznie, ale to koniecznie zrobić sobie zabieg wykonywany laserem. Naczynko krwionośne rzekomo się odkleiło od siatkówki i groziło pęknięciem. Zapobiec temu miało "przyklejenie" laserem.
Zabieg wykonano w klinice w Katowicach. Państwo lekarze raczyli jednak tymże laserem wypalić, czy potężnie zniszczyć siatkówkę. Kobieta straciła wzrok. Walczy już około trzech lat, wydała kilkadziesiąt tysięcy zł na rozmaite leczenia, jednak ostatnio dowiedziała się, że tylko cud może jej pomóc. Nie ma szans na odzyskanie wzroku.
Postanowiła walczyć o odszkodowanie. Niestety. Karta leczenia zniknęła. Po prostu. Nie była nigdy pacjentką, nic nie może udowodnić. Oto jak w 21 wieku w klinice europejskiej w Katowicach, można za swoje pieniądze stracić wzrok.

Kliknij tu i wybieraj - co dla Ciebie najlepsze